Organizacja i szkolenie
Wojskowa Formacja Specjalna GROM podlega bezpośrednio pod rozkazy ministra obrony
narodowej. Przygotowywana jest do prowadzenia działań specjalnych w czasie pokoju,
kryzysu i wojny.1 Jest formacją przeznaczoną do zadań
specjalnych, przede wszystkim do likwidacji zagrożeń terrorystycznych. Jej głównym
zadaniem są akcje ratowania zakładników w wieżowcach, autobusach, pociągach,
budynkach, samolotach, na statkach oraz platformach wiertniczych.
Stacjonuje w podwarszawskim Rembertowie. Oddział wodny ma bazę nad Bałtykiem. Organizacja wzorowana jest na strukturze brytyjskiego 22. Pułku SAS oraz 1. Special Forces Operational Detachment - Delta, zwanej "Deltą".
Od początku jest w pełni zawodową jednostką. Żołnierze GROM-u dzielą się
na tak zwanych operatorów, czyli komandosów zespołów uderzeniowych, oraz nie
mniej ważne, rozbudowane siły wspierające. W skład tych drugich wchodzą
analitycy, elektronicy, informatycy, specjaliści od materiałów wybuchowych
(Explosives Ordinance Disposal - EOD) i technicy. To właśnie dzięki nim możliwe
jest współdziałanie poszczególnych zespołów. Podstawowym zespołem są
grupy czteroosobowe, które w razie potrzeby zespoły te mogą łączyć się w
większe grupy. Zespoły te składają się z doskonale wyszkolonych i wyposażonych
komandosów, z których każdy ma po 2 specjalności, np. dowódcy, zastępcy,
radiotelegrafisty, strzelca wyborowego, minera, paramedyka, kierowcy. Oprócz
tego każdy równocześnie posiada ogólne wyszkolenie. Szczegółowa
organizacja i liczebność jednostki objęte są tajemnicą. Czasami przedostają się do prasy informacje na temat stanu osobowego Jednostki, nie wiadomo jednak czy nie są one dezinformacją. Warto dodać, że 75 % żołnierzy jest przeszkolonymi paramedykami.2
|
Ćwiczenia szturmowania budynków.
Fot. Archiwum GROM-u
|
Podczas różnych kursów operatorzy uczą się języka angielskiego, niektórzy
posiadają doświadczenie wywiadowcze i kontrwywiadowcze.3
GROM współpracuje bądź współpracował w różnym natężeniu z amerykańskimi Deltą, Navy SEAL, Special Forces Group - Zielonymi Beretami, 75. Pułkiem
Rangers, GSG-9, angielskimi 22. SAS i SBS, australijskim SASR, holenderską BBE, oraz polskimi z jednostkami: Formozą, Zarządem Operacji Antyterrorystycznych (ZOA), Biurem Ochrony Rządu (BOR), Strzelcami Górskimi, 1. Pułkiem Specjalnym Komandosów z Lublińca oraz V Wydziałem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (dawniej UOP).
Jednostka korzysta także z pomocy cywilnych specjalistów. Przed wyjazdem do Afganistanu szkolili ich ratownicy TOPR-u, korzystali z wiedzy himalaistów wspinających się w górach, specjalistów z Instytutu Orientalistyki UW.4
Zadania GROM-u
1. CT - (Counterterrorism) - Kontrterroryzm, czyli fizyczne
zwalczanie terrorystów. GROM nie jest jednostką typowo "antyterrorystyczną" (AT).
Jest jednostką wyspecjalizowaną m.in. w działaniach antyterrorystycznych. AT
wkracza do akcji, w odpowiedzi na zamach terrorystów. Formacje typu CT zajmują się fizyczną likwidacją terrorystów, aby nie dopuścić do aktu terroru. Uderzają także w
odpowiedzi na zamach.
2. NEO - (Non Combat Evacuatoin) - Ewakuacja z pola walki osób postronnych, np. cywili, którzy znaleźli się w terenie objętym działaniami zbrojnymi.
3. SR - (Special Reconnaissance) - Rozpoznanie specjalne. Jest to m.in.
zdobywanie na terenie przeciwnika wszelkich informacji istotnych z militarnego
punktu widzenia, począwszy od nastrojów społecznych po lokalizowanie
zgrupowań wojsk przeciwnika. Oceniają efekty działania własnych wojsk. Zdobywają nowe typy uzbrojenia, dokumenty.
4. DA - (Direct Action)- Akcje bezpośrednie. Przygotowywanie zasadzek, zdobywanie, niszczenie wskazanych obiektów lub pojazdów przenoszących broń. Sabotaż na
lotniskach i w portach przeciwnika. Likwidacja stanowisk dowodzenia, węzłów
komunikacyjnych, łączności i energetycznych. Prowadzenie akcji dywersyjnych,
paraliżujących poczynania przeciwnika. Jest to m.in. minowanie terenu,
powodowanie paniki.
5. MS - (Military Support) - Wsparcie militarne - szkolenie wojsk
sojuszniczych podczas pokoju, a w szczególności polskich formacji. Doradztwo oraz wsparcie sojuszników w czasie kryzysu i wojny.
6. UW - (Unconventional Warfare) - Działania niekonwencjonalne -
czyli m.in. przenikanie do okrążonych oddziałów. Prowadzenie walki
partyzanckiej, działań przeciwdywersyjnych.
7. CSAR - (Combat Search and Rescue) - Prowadzenie bojowych akcji ratowniczo-poszukiwawczych np. ewakuacja lotników
zestrzelonych nad terytorium przeciwnika.5
GROM został stworzony jako HRF (Hostage Rescue
Force - Jednostka Ratowania Zakładników). Jej wyszkolenie pozwala na
wykorzystanie formacji do złożonych i niebezpiecznych operacji uwalniania zakładników przetrzymywanych w każdym możliwym miejscu. Akcje ratunkowe w budynkach,
autobusach, wieżowcach, samolotach, platformach wiertniczych, pociągach i na
statkach to główny cel szkolenia tej jednostki. Żadna inna formacja w Polsce
nie jest tak kompleksowo wyszkolona i wyposażona do wykonywania tego typu
operacji. Po przejściu do MON jej zadania rozszerzono, ale ratowanie zakładników
pozostaje jej głównym celem.6
Komandosi GROM-u podczas pokazu odbijania pociągu.
Fot. MON
Szkolenie
Komandosi GROM-u zostali wszechstronnie wyszkoleni w prowadzeniu działań specjalnych, antyterrorystycznych i kontrterrorystycznych, przechodzą szkolenie spadochronowe, ćwiczą działania prowadzone ze śmigłowca i nurkowe. Ich kompleksowe wyszkolenia trwa minimum trzy lata.
Każdy z nich posiada dodatkowo specjalizację jako snajper, płetwonurek
bojowy, spadochroniarz wyczynowy, łącznościowiec... Wszyscy komandosi
przechodzą podstawowe szkolenie medyczne.
W czasie szkoleń GROM używa wysokiej jakości imitacji ran, dzięki czemu komandosi
mogą przyzwyczaić się do widoku krwi. W ich trakcie komandosi ćwiczą
wszelkie możliwe sytuacje jakie mogą ich spotkać podczas ćwiczeń czy też akcji bojowych. Po szkoleniu w Jednostce następuje staż w
karetce pogotowia (prawdopodobnie tak kompleksowe szkolenie przechodza tylko paramedycy, reszta operatorów poprzestaje na szkoleniu w Jednostce). Żołnierze jeżdżą razem z lekarzami do
najniebezpieczniejszych dzielnic Warszawy - tam przyzwyczajają się do widoku
krwi i ran, oswajają się z nimi.7
|
Zespół szturmowy GROM-u.
Fot. Archiwum GROM-u
|
Mimo, że używają cały czas ostrej amunicji nie zdarzył się
przypadek postrzelenia. Najczęstsze kontuzje to złamania i urazy kręgosłupa.
Kiedyś z helikoptera, z wysokości 7 pięter wypadł jeden z żołnierzy. Miał połamane
chyba wszystkie kości i liczne obrażenia wewnętrzne, ale przeżył dzięki
udzielonej mu przez kolegów pomocy. Pracuje nadal wJednostce, ale już jako
cywil. Wszyscy spędzają wiele godzin na doskonaleniu sprawności fizycznej,
umiejętności strzeleckich i taktycznych. Szkolą się z wykorzystaniem śmigłowców oraz technik podwodnych. Uczą defensywnej i ofensywnej jazdy
się zaawansowanymi technikami łączności, defensywnej i ofensywnej jazdy
samochodem, znają podstawy pirotechniki, przechodzą szkolenie narciarskie...8
|
Dom z opon (odpowiednik killing house) zbudowany własnoręcznie przez żołnierzy GROM-u.
Fot. "Wojskowa Formacja Specjalna GROM..."
|
Dzięki zróżnicowaniu klimatycznemu i topograficznemu Polski szkolą się w rozmaitych sytuacjach i rodzajach
terenu. Przechodzą szkolenie od tropików po mroźne góry, szkolą się w każdych
warunkach klimatycznych na Ziemi. Uczestniczyli m.in.
w szkoleniach organizowanych przez Jacka Pałkiewicza w Wenezueli i na Saharze.
W tym drugim, wzięli udział także funkcjonariusze UOP, antyterroryści stołecznej
policji, komandosi z rosyjskich jednostek specjalnych Alfa, Witaź i
Specnaz. Jacek Pałkiewicz kilkakrotnie na przełomie lat 1996-1997 prowadził w jednostce serię wykładów na temat przeciwdziałania terroryzmowi.9
Szkolenie, jakiemu ich poddano, początkowo szokowało
większość żołnierzy. Przyzwyczajeni w jednostkach, że zasady zachowania
bezpieczeństwa są najważniejsze. Przechowywana w sejfach broń oglądała światło
dzienne jedynie przy okazji wyjść na strzelnicę i w trakcie służby. I nagle
karabin i pistolet stały się powszednim, codziennie używanym narzędziem
pracy. Strzelali do bólu i do znudzenia. Zarówno bezpieczeństwo, jak i
skuteczność brały się nie z instrukcji, lecz wprawy i obycia z bronią. Z
czasem zaczęli dochodzić do automatyzmu. Fachowo nazywa się to pamięcią mięśniową.
Powtarzane w nieskończoność podstawowe ruchy powodują, że w końcu nie sposób
zrobić tego źle. Potem przyszedł czas strzelania w tłoku. Nigdy do końca
nie wiadomo, jak zareaguje żołnierz, gdy stanie naprzeciwko terrorysty zasłaniającego się żywą tarczą - zakładnikiem. pierwszym zakładnikiem był dowódca płk Sławomir Petelicki. Wpadli do pomieszczenia, oświetlali cele i walili bez
wahania. Ich rzeczą było nie pomylić terrorysty z zakładnikiem. Jeden
terrorysta, drugi... i nagle widzisz starego. Siedzi między tarczami i patrzy
ci w oczy. Potem stało się to normalnym elementem szkolenia. Siadałeś i
czekałeś na kolegów. Potem robił to któryś z nich. Dlatego teraz możesz
kontrolować poziom adrenaliny, mieć te pewność, że gdy wejdziesz tam do środka,
nie zgłupiejesz - wspomina komandos.10
|

Zamaskowany snajper GROM-u.
Fot. Archiwum GROM-u
|
Aby być stale przygotowanym do walki z terroryzmem Jednostka przeprowadza
rozmaite symulacje akcji bojowych, prowadzi stałą analizę zmian w topografii
zagrożonych miejsc: lotnisk, hoteli w rodzaju Marriotta, w których zatrzymują
się cudzoziemcy, ambasad, metra itd.11
GROM współpracując z Polskimi Liniami Lotniczymi LOT, rutynowo ćwiczy uwalnianie zakładników z samolotów radzieckich i amerykańskich (takimi właśnie LOT dysponuje). Szkolą się w walce
w górach. Ćwiczą odbijanie zakładników z autobusów, pociągów, budynków i innych potencjalnych miejsc incydentów terrorystycznych z udziałem zakładników. Takie ćwiczenia prowadzone są bezpośrednio po operacji odbicia zakładników, którą przeprowadzono rzeczywiście gdzieś na świecie. Ćwiczy się prawdziwe scenariusze działań i je udoskonala. Tak było po odbiciu przez francuski oddział specjalny żandarmerii
Groupe d'Intervention Gendarmerie Nationale (GIGN) na lotnisku Marignane pod
Marsylią 26 grudnia 1994 r. samolotu Airbus A300 linii Air France,
uprowadzonego przez grupę islamskich fundamentalistów algierskich z
Islamskiego Frontu Zbawienia. Na warszawskim Okęciu prowadzono ćwiczenia
odbicia zakładników z rąk porywaczy. Maszyną, której użyto był Boeing
767. Przez ponad 12 godzin operatorzy wykonywali te same czynności, dotąd, dopóki
nie będę wykonywane perfekcyjnie.12
Dzięki rozbudowanej sieci portów i linii morskich prowadzą regularne i częste ćwiczenia w odbijaniu zakładników z platform wiertniczych, promów i dużych statków.
Komandosi ochraniali platformy Baltic Beta, będące rezerwą strategiczną państwa (po przeniesieniu jednostki z MSWiA pod zwierzchnictwo MON ochronę platform przejął Morski Oddział Straży Granicznej).
Aby przygotować się lepiej do ich ochrony, biorą udział w morskich akcjach
ratunkowych. GROM jest jedyną polską formacją gotową prowadzić operacje antyterrorystyczne na morzu (statkach, promach, wieżach wiertniczych). Zadania te uważane są za jedne z najtrudniejszych.13
Wieże i statki to najbardziej wredna robota, jaką tylko można sobie wyobrazić. Ktoś policzył, że podczas dnia szkolenia tracą po 12000 kalorii; to mniej więcej potrójna
szychta górnika pod ziemią. Platforma to małe miasto na palach, rozmiary
giganta trudno sobie wyobrazić. Jeszcze trudniej wyobrazić sobie wejście na tę
niebotyczną wieżę z morza czy powietrza i zaskoczenie okupujących terrorystów.
Gdy wieje porządna piątka, a temperatura wody jest bliska zeru, gdy każdy błąd
i zdemaskowanie grupy szturmowej grozi nie tylko śmiercią kilku ludzi, lecz również
niewyobrażalnym kataklizmem, gigantyczną klęską ekologiczną.14
|
Akcje ratunkowe na platformach wiertniczych i statkach należą do najtrudniejszych i najniebezpieczniejszych.
Fot. Archiwum GROM-u
|
Po przyjęciu do Jednostki każdy
żołnierz zanim otrzyma do ręki broń przechodzi cykl szkoleń. Na początek
jest to psychologiczne przygotowanie do jej użycia, następnie walka wręcz. Na
końcu są tory przeszkód. Ustawiana na nich są tarcze oznaczające przestępców
i przypadkowych ludzi. W ten sposób sprawdza się odporność człowieka na stres. Selekcja musi być
ostra, bo od indywidualnego wyszkolenia i zachowania komandosa zależy życie
kolegów z oddziału i osób postronnych.15
Komandosi GROM-u jako
jedyni w polskich siłach zbrojnych wykonują w zimie skoki na wolne spadanie. Nurkują w różnych warunkach przy użyciu sprzętu o obwodzie zamkniętym - czyli bez
pozostawiania śladów na powierzchni wody.16
Do szkolenia są stosowane m.in. pociski FX (z farbą), używa się ją do większości typów broni. Mimo, że w Jednostce żołnierze starają się do większości ćwiczeń stosować amunicję bojową i stosować przenośne kulochwyty, to jednak w niektórych sytuacjach nie można stosować amunicji bojowej i stosuje się wtedy amunicję FX. Pistolety
MP-5 mają nakładane nasadki na lufę, które mają wychwytywać
ewentualne ostre pociski załadowane do magazynka przez
przypadek. Jako broń osobista stosowana jest specjalna odmiana Glock-a czyli
Glock17T. Ten pistolet jest przystosowany tylko do strzelania amunicją FX
( która w GLOCK-u ma kaliber 9 mm lub 7.8 mm), z zewnątrz różni się kolorem
szkieletu, który jest błękitny. W Polsce stosowany jest do szkolenia przez:
GROM, BOR, policyjne AT.17
Wyszkolenie GROM-u
pozwala działać formacji w różnych warunkach klimatycznych i geograficznych.
Zadania te mogą wykonywać ze swymi najbardziej renomowanymi zachodnimi
odpowiednikami. Szkolą się wspólnie z najlepszymi jednostkami i według
ich wzorców oraz własnych wypracowanych na podstawie doświadczeń ze szkoleń i misji bojowych.
|

Zespół szturmowy GROM-u.
Fot. Archiwum GROM-u
|
Komandosi GROM-u uczestniczą w szkoleniach organizowanych przez amerykańskie formacje wojskowe t.j. Zielone Berety (żołnierze, którzy ukończyli to szkolenie odpowiadają w Jednostce za opracowywanie procedur działania w zakresie szkolenia zielonej taktyki), kursy rangers i inne. W Jednostce są także absolwenci Akademii West Point.18
Dzięki ich profesjonalnemu wyszkoleniu szkolą oni inne jednostki.
Funkcjonariuszy z Morskiego Oddziału Straży Granicznej szkolił właśnie
GROM. Z ich doświadczenia korzystają również w Wojskowym Ośrodku
Spadochronowym w Oleśnicy. Komandosi szkolą skoczków metodą AFF (Accelerated
Free Fall), skaczą w tandemie, ośrodek korzysta także w sprawach technicznych ze
specjalisty-riggera (swego rodzaju mechanika spadochronowego), szkolą również żołnierzy Kawalerii Powietrznej.19
|

Poziom wyszkolenia spadochronowego żołnierzy GROM-u trudny jest do osiągnięcia w innych jednostkach WP.
Fot. Archiwum płk Romana Polko
|
O naszej najlepszej Jednostce Specjalnej znakomite zdanie mają przedstawiciele innych jednostek. Często wyrażają oni swoje uznanie i szacunek jakm cieszą się GROM-owcy. Tak było chociażby podczas ostatniej misji w Iraku, kiedy to żołnierze amerykańskiej piechoty morskiej (US Marines) z szacunkiem pokazywali na żołnierzy GROM-u gdy tylko ci pojawili się w Babilonie.
To są faceci z GROM-u! My w US Marines też mamy podobną jednostkę, nazywa się Recon Force - kilkakrotnie świadkiem takich reakcji był jeden z polskich dziennikarzy.20
Niestety podczas szkolenia zdarzają się wypadki. Nawet
takie jednostki jak Delta czy SAS nie unikają ich. W GROM-ie też ich nie uniknięto. Choćby wspomniany wypadek komandosa, który wypadł z helikoptera z wysokości 7 piętra. Innym przykładem może być nagłośniona przez media katastrofa śmigłowca W-3 Anakonda. Na szczęście świetnie wyszkoleni piloci zareagowali prawidłowo. Odcięli dopływ paliwa, a w momencie utraty stateczności kontrolowali przebieg wydarzeń i nie
dopuścili by helikopter spadł na budynek. Po katastrofie mimo groźby wybuchu
paliwa sprawnie ratowano żołnierzy pozostających wewnątrz helikoptera.
Komisja badająca przyczyny wypadku nie mogła się nadziwić, że nikomu nie
stało się nic poważnego. Jeden z komandosów został lekko ranny w nogę, a
helikopter nie nadawał się nawet do remontu. Zdarzył się niestety także
wypadek śmiertelny, opisywany w rozdziale "Powstanie, Rozwój, Operacje". Tak więc służba żołnierzy jest wielce niebezpieczna
nie tylko podczas misji bojowych, lecz także
w czasie codziennych ćwiczeń. Żołnierze ci narażają życie podczas każdego dnia szkoleń. Są bohaterami
każdego dnia. Należy się im za to hołd i uznanie.21
Przypisy
1. Jarosław Rybak, Eksportowi żołnierze, "Żołnierz Polski", styczeń-luty 2003, nr 1-2, s.10.
2. Ibidem, S. M. Katz, GROM: the Advent of Polish Thunder, "Jane's Intelligence Review", 1998, nr 8, Hubert Królikowski, "Wojskowa Formacja Specjalna GROM im. Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej", Gdańsk 2002, s. 173-175, Krzysztof
Burnetko, Polska wojna z terroryzmem. Z gen. Sławomirem Petelickim dowódcą Grupy Reagowania Operacyjno-Manewrowego GROM, rozmawia Krzysztof Burnetko, "Kontrpukt", 1998, nr 10/11
(dodatek do "Tygodnika Powszechnego", 1998, nr 43).
3. S.M. Katz, GROM: the Advent of Polish Thunder, "Jane's Intelligence Review",
1998, nr 8.
4. Jarosław Rybak, Eksportowi żołnierze, "Żołnierz Polski", styczeń-luty 2003, nr 1-2, s. 10, "Wojskowa Formacja Specjalna GROM...", s. 172, Ireneusz Chloupek, Piątka, "MMS Komandos", wrzesień 2002, nr 9, s 11, Arkadiusz Bartosiak, Płk Polko GROM-owładny, "Playboy", nr 2, luty 2004, s. 42, Jarosław Rybak, GROM.PL.
5. Jarosław Rybak, Eksportowi żołnierze, "Żołnierz Polski", styczeń-luty 2003, nr 1-2, s. 11-12.
6. Paweł Moszner, W obliczu zagrożenia, "Żołnierz Polski", październik 2001, nr 10, s. 11.
7. Jarosław Rybak, Eksportowi żołnierze, "Żołnierz Polski", styczeń-luty 2003, nr 1-2, s. 14-15, S. M. Katz, GROM: the Advent of Polish Thunder, "Jane's Intelligence
Review", 1998, nr 8, Hubert Królikowski, "Wojskowa Formacja Specjalna GROM...", s. 173.
8. Hubert Królikowski, "Wojskowa Formacja Specjalna GROM...", s. 179.
9. Hubert Królikowski, "Wojskowa Formacja Specjalna GROM...", s. 175, http://czat.wp.pl/petelicki.html, Maciej Petruczenko, Plaga terroru, "MMS Komandos", październik 1998, nr 10, s. 8.
11. Hubert Królikowski, "Wojskowa Formacja Specjalna GROM...", s. 173-174.
12. Krzysztof Burnetko op. cit.
13. Hubert Królikowski, "Wojskowa Formacja Specjalna GROM...", s. 174-175, S. M. Katz, GROM: The Advent...
14. Krzysztof Burnetko op. cit., http://czat.wp.pl/petelicki.html,
Paweł Moszner, W obliczu zagrożenia, "Żołnierz Polski", październik 2001, nr 10, s. 13, Ireneusz Chloupek, Mokra robota, "MMS Komandos", grudzień 2000, nr 12, s 9.
15. Hubert Królikowski, "Wojskowa Formacja Specjalna GROM..." s. 175.
16. Jarosław Rybak, Eksportowi żołnierze, "Żołnierz Polski", styczeń-luty 2003, nr 1-2, s.10-11.
17. Krzysztof Burnetko op. cit.
18. http://acn.waw.pl/grom1, Aleksander Rawski, Wojownicy z kosmosu, "Żołnierz Polski", czerwiec 2001, nr 6, s. 34-35, wywiad z płk Romanem Polko.
19. Jarosław Rybak, "Komandosi. Jednostki specjalne Wojska Polskiego", s. 86, Jarosław Rybak, Komandos w zielonym berecie, Jarosław Rybak, Jesteśmy skuteczni, "Żołnierz Polski", styczeń-luty 2003, nr 1-2, s. 4-5
20. Paweł Moszner op. cit. s. 13, Hubert Królikowski op. cit. s. 179.
21. Krzysztof Chrapek, PoGROM?, "MMS Komandos", luty 2004, nr 2, s. 7.
22. Hubert Królikowski op. cit. s. 179-180, Andrzej Wojtas, GROM - pierwsza dekada. Rozmowa z założycielem i dwukrotnym dowódcą Jednostki Specjalnej GROM - generałem brygady Sławomirem Petelickim, "MMS Komandos", listopad 1999, nr 11, s 6.